Vege

Robiąc wczoraj mleko sojowe, by dziś z niego wyprodukować tofu (z małą pomocą grzybka tybetańskiego) pomyślałam, że warto podzielić się z Wami tym co  w moim życiu się zadziało już jakiś czas temu.

ŚWINKA I SAJMIRI

Mianowicie, siedząc nie od wczoraj w tematyce ewolucji, prymatologii i innych zwierzęcych ballad uświadomiłam sobie, że zwierzęta są zbyt inteligentne i świadome by kłaść je na talerz. Poza tym, miałam ostatnio wiele nieciekawych przygód zdrowotnych, co nakłoniło mnie do radykalnych zmian. Przeszłam kilka kursów dietetycznych. Poczytałam to tu, to tam i postanowiłam na początku przejść na dietę wegetariańską. Teraz jest ona już bliżej wegańskiej. Nadal borykam się z problemami ze zdrowiem, ale jest o niebo lepiej.

PRZYJACIELE

Czemu Wam to piszę? Chcę żebyście wiedzieli dlaczego utworzyłam na moim blogu kategorię „Vege time”. Zaglądajcie tu od czasu do czasu. Wkrótce znajdziecie tu wiele ciekawych a dla niektórych może kontrowersyjnych wpisów. Będzie się działo :D

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.