Bliżej celu

Sesja trwa i masa egzaminów na głowie. Chyba dla każdego jest to okres, w którym pojawia się wiele pytań i wątpliwości. Najczęściej chcemy je rozwiać wspólnymi rozmowami. Podczas jednej z takich rozmów w mojej głowie pojawiła się potrzeba napisania tego krótkiego wpisu.

Wielu moich znajomych (nie tylko z tego samego roku czy kierunku) twierdzi, że chce skończyć jak najszybciej te nędzne studia, dostać dyplom i wystarczy. Na pytanie co chcą dalej robić z „papierkiem” mówią, że zapewne czeka ich praca na kasie, może zmywak za granicą.

Zadajmy sobie pytanie czy po to właśnie poszliśmy na studia? Może nie dla kariery tak jak żartuje z tego  Beatrice na swoim blogu, ale na pewno nie dla pracy w super markecie.

Bynajmniej ja nie mam zamiaru chować swojego „papierka” do szuflady i zrezygnować z dalszego rozwoju. Być może ktoś powie, że jestem marzycielką i za wysoko mierze, bo to przecież Polska jest, ale cóż… Krytyka zawsze się znajdzie. Nie zamierzam się cofać, a do tego właśnie prowadzi zatrzymanie się w miejscu.

Dlatego też niech każdy spośród studiujących zada sobie pytanie:

Czy studiuje tylko dla „papierków”, czy może jest to kolejny krok bliżej realizacji większego celu?

Spryciule jak my?

„Rzecz działa się w rezerwacie Gombe Stream w Tanzanii.

Dorosły szympans, samiec, znajdował się na żerowisku. Umieszczone tam wcześniej pudło wypełnione bananami otworzono zdalnie za pomocą urządzenia elektronicznego. Zaraz potem pojawił się w tym miejscu inny szympans. Pierwszy szympans na widok drugiego szybko zamknął pudło i nonszalancko oddalił się, udając, że nic tu szczególnego się nie dzieje. Odczekał aż intruz odszedł i szybciutko otworzył pudło, dobierając się do bananów. Jednakże i on został wprowadzony w błąd, intruz bowiem wcale nie odszedł, a tylko schował się, aby z ukrycia obserwować, co się będzie działo. Ten, który starał się oszukać, sam został oszukany. Oto wymowny przykład taktycznego oszukaństwa.

Tego rodzaju obserwcje pozwalaj a wejrzeć w głąb umysłu szympansów.[...] Ich umysł pracuje podobnie jak u człowieka, a jedynie celowość tej pracy jest bardziej ograniczona.”

Tę oto historyjkę, zaczerpniętą z „Pochodzenia człowieka” Richard’a Leakey’a, dedykuję Pewnemu Panu, który podczas dzisiejszej wizyty w Warszawskim ZOO  na pytanie córki brzmiące: „One są takie spryciule jak my? Bo tak patrzą na mnie.” odpowiedział: „Nie słońce, to są tylko głupiutkie małpeczki.” ;)

Koniec z problemami technicznymi

Dostałam już odpowiedź od Tych Z Góry, że wciągu kilku najbliższych dni skończą się problemy związane z transferem danych na moim blogu. Tak więc mam nadzieję, że zaległe zablokowane wpisy pojawią się na stronie (trochę ich jest) i nie będzie już podobnych problemów. Czekam z niecierpliwością na możliwość wstawiania kolejnych ciekawostek :)

Pozdrawiam i przepraszam najmocniej za całe to zamieszanie.