Więcej dowodów?

Standardowo weekendowe kino z Małpim Móżdżkiem. Zasypywałam Was już masą filmów mówiących o ewolucji. Muszę do tej kolekcji dodać jeszcze jeden :

Why Evolution is True (2012 Jerry Coyne Lecture)(Mirror).

Mam nadzieję, że Ci co mięli wątpliwości co do teorii Darwina, zmienią zdanie i racjonalnie spojrzą na temat.

Zachęcam również do przeczytania książki Jerry’ego Coyne’a pt. Why Evolution Is True.

Kiwano

Kiwi – według mnie prawdziwy cud natury. Pyszny i do tego piękny owoc. Zaraz za nim na mojej liście wpisuje się smakowity banan. Sałatka z tych dwóch owoców to po pierwsze prawdziwy rarytas, po drugie dawka cennych witamin. Taką mieszankę polecam każdemu.

Jeszcze lepszą mieszankę polecił mi ostatnio kolega. Jest nią ogórek kiwano – Cucumis metulifer. Podobno jest to miks kiwi i banana, ale w jednym owocu. Szczerze się przyznam, że jeszcze nie skosztowałam tego cudeńka. Tuż po świętach wybieram się na poszukiwanie kiwano i jak tylko posmakuję to zdam relację. Jeśli nie uda mi się kupić owocu, to kupię nasiona i sama wyhoduję.

Kiwano jest odmianą ogórka, naturalnie rosnącego na terenie Afryki. Owoce są owalne i dorastają do wielkości ok. 10- 15 cm. Wyglądają o tak: 

Są zawieszone na długich i płożących się pędach. Dzienny przyrost takiego pędu może dochodzić nawet do 20 cm.

Mam zatem nadzieję, że pomieszczę moją uprawę  w pokoju i doczekam się plonów. O sukcesie dowiecie się pierwsi :)

PS: Pozdrowienia dla „odkrywcy” kiwano – Olka :)

Święta = jedzenie

Nie wiem jak u Was, ale u mnie święta bardzo często kończą się dwoma dodatkowymi kilogramami.Te wszystkie wypieki, wspólne kawki i posiłki, a potem o… Naszym komórkom tłuszczowym w to graj. Adipocyty (komórki tłuszczowe) tylko czekają na ekstra porcję, by móc odłożyć coś na czarną godzinę. Charakter tych cwaniaków idealnie oddaje poniższy rysunek Beatrice the Biologist :)

Smacznego jajka ;)

Przeprowadzka

Chciałam wszystkich, którzy śledzą Małpi Móżdżek przeprosić ale w związku z przeprowadzką i brakiem internetu w nowym miejscu zamieszkania wpisy będą pojawiały się rzadziej. Obiecuję nadrobić zaległości jak tylko będę miała możliwości. Pozdrawiam :)

Inbred u naszych przodków

W 2010 roku, większość gazet pisała o zaskakującym odkryciu, że dziesiątki lat temu neandertalczycy najprawdopodobniej krzyżowali się z naszymi przodkami.

Teraz na tapecie mamy kolejne nowinki z życia seksualnego wczesnych Homo sapiensSmithsonian donosi, że w tamtych czasach dochodziło do kojarzeń krewniaczych – inbredu.

Mówi o tym m.in. antropolog Erik Trinkhaus z Waszyngtońskiego Uniwersytetu w St Louis oraz Xie Jie Wu i Song Xing z Instytutu Paleontologii Kręgowców i Paleoantropologii Chińskiej Akademii Nauk. Swoje wnioski opierają na pękniętej 100 000-letniej czaszce, którą wydobyto w dolinie Nihewan na terenie Chin. Charakterystyczne pęknięcie na czubku czaszki jest dowodem na zajście pewnej rzadkiej mutacji genetycznej, będącej efektem wysokiego poziomu inbredu.

By po raz pierwszy połączyć ze sobą 5 odłamków czaszki, naukowcy wykorzystali skanowanie CT (rodzaj tomografii komputerowej) oraz modelowanie w 3D. Wtedy okazało się, że badany otwór powstał wskutek genetycznej wady wrodzonej, a nie jak dotąd sądzono wskutek urazu lub przebytej choroby.

Biorąc pod uwagę fakt, że większość ludzi z tamtych czasów należała do małych, izolowanych populacji, inbred był prawdopodobnie nieunikniony. Nasi przodkowie z pewnością nie patrzyli na to przez pryzmat różnorodności biologicznej i niebezpiecznych skutków chowu wsobnego. Po za tym, pomimo tego, że osobniki zinbredowane posiadające tego rodzaju wady wrodzone mają często problemy ze zdrowiem, nasz badany dożył trzydziestki, co w okresie plejstocenu  przysłowiową bułką z masłem raczej nie było.

Ewolucja czai się wszędzie

Tylko w samym USA samochody zabijają ok. 80 milionów ptaków rocznie. Szczególnie narażone są gatunki gniazdujące na terenach miejskich. Zaliczamy do nich m.in. jaskółkę rdzawoszyją (Petrochelidon pyrrhonota), która bardzo często zakłada gniazda na mostach, przez co jest wystawiona na ciągły ruch samochodowy. Na szczęście na ratunek tej małej ptaszynie przyszła ewolucja.

Od 30 lat Charles Brown, naukowiec z University of Tulsa, prowadzi statystyki dotyczące martwych jaskółek. Gdy podsumował zebrane dane, okazało się, że od lat 80 liczba ptaków, które przegrały bitwę z samochodem spada, zaś ilość gniazd położonych przy drogach rośnie. Z obserwacji Browna wynika, że średnia długość skrzydeł osobników zabitych jest większa od średniej długości skrzydeł ptaków, które łapano jako próba kontrolna.

Ponadto, nowe badania (New Scientist) pokazują, że wśród żyjących ptaków jest tendencja do skracania skrzydeł z pokolenia na pokolenie. Według naukowców jest to związane z narastającym ruchem drogowym. Szczęściarze z krótszymi skrzydłami łatwiej podrywają się do lotu i sprawniej manewrują w powietrzu. Zwiększa to ich szanse w starciu z końmi mechanicznymi.

Istnieje jeszcze jedna teoria tłumacząca skracanie się ptasich skrzydeł. W efekcie niezwykle zimnego maja w 1996 roku ok. 50%  ptaków gniazdujących zginęło z głodu. Po tym okresie średnia długość skrzydeł u jaskółek istotnie zmalała. Być może ptaki posiadające krótsze skrzydła były zwinniejszymi łowcami obiadu tj. niewielkich i zarazem szybkich owadów.

Obydwie wersje wydają się być logiczne i naturalne. Jednak według badań Browna, tendencja do skracania się jaskółczych skrzydeł istnieje już od ok. 30 lat. To z kolei sugeruje, że krótsze skrzydła badanego gatunku jaskółek są ewolucyjną odpowiedzią na zmiany, które zostały wprowadzone w środowisku bytowania tych ptaków przez człowieka.

Jak więc widzimy ciocia Ewolucja nie śpi ;)

Spójrzmy na świat optymistycznie

Mróz za oknem i człowiekowi nie chce się się wychodzić. Spójrzmy na to optymistycznie. Nie marzniemy, bo mamy okna. Kiedyś ludzie mięli znacznie gorzej.

Coraz lepiej jest praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia. Po co więc narzekać :)

O tym i o wielu innych nurtujących nas pytaniach możemy przeczytać w książce Matt’a Ridley’a. Książka nosi tytuł The Rational Optimist: How Prosperity Evolves. Polecam wszystkim, zwłaszcza pesymistom.

Zainteresowani? Kilka słów od autora: Matt Ridley: The Rational Optimist book talk (with Q&A), a także wywiad z nim: Spotkanie z niepoprawnym optymistą.

PS: With best regards to Matt :)

Pytania?

Kiedy ma się te 14-15 lat człowiek myśli, że już za chwile będzie dorosły. Nie wie jednak, że pod pojęciem „dorosły” kryje się kolejne – „samodzielność”. Nie wie, że nie będzie już dłużej prowadzony za rękę. Już nikt nie zada pytania w jego imieniu. Sam będzie musiał nauczyć się je zadawać. Będzie musiał,  czy może chciał?

To czy będzie chciał w dużej mierze zależy od tego, na ile jest gotowy otworzyć się na świat. Czasami pomagają mu w tym ludzie, których spotyka na swej drodze. Ja też takich spotkałam. Kiedyś Pan i Pani, dziś rodzina. Być może więzy krwi nas nie łączą, ale z pewnością mamy wspólnego przodka. Ktoś powie, że miałam po prostu szczęście, że ich spotkałam. Owszem zgadzam się, lecz szczęściu trzeba pomagać. Zadawajmy pytania, szukajmy odpowiedzi. Nie czekajmy aż ktoś za nas coś zrobi. Idźmy do przodu po gruncie, który sami zbadaliśmy, a nie o którym tylko nam opowiedziano.

Macie pytania? Odsyłam do Racjonalisty i polecam lekturę na weekend : Skąd się wzięło dobro i zło i inne głupie pytania.

PS: Z podziękowaniami dla Małgorzaty i Andrzeja :)